Obecnie toczą się dyskusje nad kształtem budżetu unijnego na kolejne lata. Rolnicy oczekują wyników debat, ponieważ od nich wiele zależy, ale ustaleń, przynajmniej jak na razie – brak.
Unia Europejska debatuje obecnie nad kształtem budżetu na lata 2014-2020. Jak na razie brakuje konkretnych ustaleń. Budżet ten dla polskich rolników bardzo wiele znaczy, ponieważ determinuje m.in. Wspólną Politykę Rolną. Gdyby nie fundusze z Unii Europejskiej rodzimy budżet sejmowy nie poradził by sobie z ogromem zadań finansowych, jakie stawia polskie rolnictwo. – Jeśli uwzględnić budżet krajowy bez środków unijnych, to okazuje się, że jego przewaga nad zeszłorocznym budżetem jest żadna – mówi prof. Andrzej Czyżewski z Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.
Dopłaty unijne są bardzo ważne dla polskich rolników. Szacuje się, że stanowią one obecnie ok. połowę ich dochodów. Szef komisji budżetu Parlamentu Europejskiego przypomniał, że najwięksi płatnicy netto zazwyczaj niechętnie ponosili koszty integracji ze wspólnotą nowych krajów członkowskich. Przykładem może być tzw. rabat brytyjski. – Brytyjczykom udało się wywinąć przed finansowaniem polityki rolnej na rzecz krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Musimy pamiętać, że polski rolnik nie dostaje ani centa z Wielkiej Brytanii, a pozostałe kraje płacą – powiedział Alain Lamassoure z komisji budżetu PE podczas spotkania.
Grupa 6 państw wystosowała do KE żądanie, aby unijne wydatki do 2020 roku pozostały na dotychczasowym poziomie. Komisja i Parlament będą żądać ich wzrostu.
Źródło: Agrobiznes


Dodaj komentarz