Musimy skończyć z Europą dwóch prędkości we Wspólnej Polityce Rolnej: jednej dla starych, innej dla nowych państw członkowskich – oświadczył unijny komisarz ds. rolnictwa, Dacian Ciolos.
Komisja Europejska przyjęła w listopadzie 2010 r. dokument ws. reformy Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2013 roku, w którym proponuje sprawiedliwe, ale nie jednakowe dopłaty bezpośrednie. – To jasne, że nie można kontynuować Europy dwóch prędkości we Wspólnej Polityce Rolnej, czyli mieć różne podejście do nowych i starych krajów. Teraz mamy 27 krajów i wszystkie one mają te same prawa – powiedział Ciolos, którego wypowiedź przytaczają za PAP media elektroniczne. – Moim celem jest lepsza dystrybucja wsparcia publicznego: bardziej wyrównana i sprawiedliwa między krajami członkowskimi i różnymi kategoriami rolników – dodał.
Komisja Europejska proponuje odejście, przy ustalaniu wysokości dopłat, od historycznych referencji produkcji i zastąpienie ich jednakowymi kryteriami dla wszystkich. Nie zakłada jednak jednej, tej samej w całej Unii, stawki bezpośrednich dopłat rolnych od hektara. – WPR musi być sprawiedliwa i zrównoważona między krajami i rolnikami, tak by zredukować różnice, biorąc pod uwagę, że jednolita płatność od hektara nie jest rozwiązaniem, a wsparcie musi być bardziej ukierunkowane na aktywnych rolników – cytuje wnp.pl jeden z kluczowych zapisów dokumentu KE.
Według ministra rolnictwa Marka Sawickiego, którego za PAP cytuje ten portal, “zgodnie z postulatem Polski będzie wyrównanie i odejście od historycznych referencji”. Szef resortu zastrzegł jednak, że nie oznacza to równych dopłat do hektara we wszystkich krajach członkowskich UE, o co Polska od dawna zabiega na unijnym forum. Obecnie dopłaty bezpośrednie dla rolników są w różnych państwach Unii różne: od 540 euro na hektar w Grecji do 83 euro na Łotwie; w Polsce wynoszą około 200 euro, a we Francji – 310. Jednak po zsumowaniu ich ze wsparciem z II filara, czyli z pieniędzmi kierowanymi na rozwój terenów wiejskich (Polska jest tu największym beneficjentem), unijne środki rolne na hektar wynoszą w sumie: w Polsce 320 euro; we Francji 350 euro, a w Niemczech 421.
Ciolos zaproponował zastąpienie kryteriów związanych z historyczną produkcją „kryteriami takimi samymi dla wszystkich”, które KE ma przedstawić w lipcu przyszłego roku w propozycjach legislacyjnych. Zapowiedział też, że będą one związane z powierzchnią gospodarstwa, warunkami klimatycznymi i rodzajem produkcji. Zgodnie z przedstawioną propozycją, poza obliczoną w ten sposób dopłatą podstawową, rolnicy będą otrzymywali premię za „respektowanie zasobów naturalnych oraz norm ochrony środowiska, bioróżnorodności”. Dodatkowe wsparcie mają też dostać ci, którzy pracujący na obszarach o niekorzystnych warunkach klimatycznych. Dzięki temu nagradzani mają być rolnicy podejmujący kosztowne, ale przychylne środowisku działania.
Ciolos chce także zapewnić dodatkowe wsparcie najmniejszym gospodarstwom, których jest dużo m.in. w Polsce, czy w Rumunii, skąd pochodzi komisarz. Zapewnia jednak, że “to nie będzie wsparcie socjalne, by utrzymać je przy życiu”, ale takie, które pozwoli im produkować na rynek, zwłaszcza lokalny. KE chce utrzymać II filar WPR, czyli rozwój obszarów wiejskich. Środki z tej pomocy działają podobnie jak fundusze strukturalne i mają służyć wzrostowi konkurencyjności rolnictwa, poprzez modernizację i restrukturyzację gospodarstw wiejskich, a także wspierać racjonalne zarządzanie zasobami naturalnymi. Komisja zamierza utrzymać również w II filarze specjalną pomoc dla obszarów o niekorzystnych warunkach produkcji.
Dokument KE nie zawiera propozycji liczbowych – będą znane dopiero w lipcu, bo znajdą się w projekcie Komisji dotyczącym nowej perspektywy finansowej UE na lata 2014-20. Ciolos przyznał jednak, że reforma WPR prowadzona jest w czasie kryzysu gospodarczego, co – jak przewiduje – „bez wątpienia odbije się na jej treści”. Wielka Brytania domaga się redukcji wydatków na WPR, dziś stanowiących ok. 40 proc. unijnego budżetu, natomiast Polska i Francja opowiadają się za ich utrzymaniem na dotychczasowym poziomie.
Minister Sawicki uznał czwartkowy dokument Komisji za “dobrą podstawę do rozpoczęcia dyskusji” na temat przyszłości WPR, jednak “zbyt mało odważny”. “Tam jest zbyt mało reformy, zbyt mało odpowiedzialności za rozwój i uproszczenie polityki rolnej” – cytuje za PAP jego uzasadnienie wnp.pl.
Tymczasem, przedstawiając propozycje KE w sprawie reformy WPR, Ciolos zwrócił uwagę, że ta polityka nie jest tylko dla rolników, ale dla wszystkich mieszkańców Unii Europejskiej. – Dlatego istotne jest, byśmy zaprojektowali tę politykę w sposób bardziej zrozumiały dla ogółu i uwidaczniający korzyści publiczne, jakie rolnicy zapewniają całemu społeczeństwu. Europejskie rolnictwo powinno być konkurencyjne nie tylko pod względem gospodarczym, lecz również środowiskowym – podkreślił unijny komisarz ds. rolnictwa, którego wypowiedź przytoczona jest w komunikacie KE.
Źródło: euractiv.pl


Dodaj komentarz