Głównie w województwie śląskim oraz wielkopolskim pojawiła się kłopotliwa sytuacja związana z zbiorem kukurydzy. A właściwie z brakiem tych zbiorów. Wszystkiemu winna jest niesprzyjająca, jak do tej pory, pogoda.
Na znajdujące się pod grubą warstwą śniegu pola kukurydzy mogły wjechać jedynie kombajny gąsienicowe, a tych jest zbyt mało na wsiach. I choć na polach pozostawiona została jedynie niewielka ilość kukurydzy przeznaczona na gorzelnie, to jednak problem jest nadspodziewanie duży. I sytuacji tej nie poprawia poprawiająca się pogoda, ponieważ w momencie, gdy temperatura przekroczy 5 stopni, ziarno ulegnie zniszczeniu przez działanie grzybów. Rolnicy, których plony kukurydzy pozostały na polach boją się poważnych strat finansowych.


Dodaj komentarz