Lewandowski nie będzie miał wpływu na budżet UE po 2013?

 

Janusz Lewandowski, polski komisarz ds. budżetu najprawdopodobniej nie będzie miał większego wpływu na kształt budżetu Unii Europejskiej po roku 2013. Kontrolę nad podziałem budżetu ma mieć przede wszystkim przewodniczący José Manuel Barroso. Oznaczać to może, że mamy próbę ograniczenia rangi polskiego komisarza, a z racji tego, że kraje UE domagają się cięć w budżecie – mniejszy budżet m.in. na polskie rolnictwo.

 

 

“Rzeczpospolita” informuje, że dotarła do listu, z którego jasno wynika, że Janusz Lewandowski będzie tylko jednym z członków specjalnie powołanej w tym celu grupy komisarzy, na której czele stanie Barroso. – „Rz” dotarła do listu, który w imieniu Barroso wysłała do dyrektorów w Komisji Europejskiej Catherine Day, sekretarz generalna KE. Irlandka jest najwyższym rangą urzędnikiem KE, zwierzchnikiem całej administracji i prawą ręką Barroso. List nie pozostawia złudzeń odnośnie do roli polskiego komisarza w pracach nad nową wieloletnią perspektywą finansową po roku 2013: będzie on tylko jednym z członków specjalnie powołanej w tym celu grupy komisarzy, na której czele stanie Barroso – pisze “Rzeczpospolita”. I dodaje cytat listu: “Grupa komisarzy budżetowych pod kierunkiem przewodniczącego Barroso będzie nadzorować prace przygotowawcze nad wieloletnimi ramami finansowymi”.

 

Prace nad kształtem unijnego budżetu rozpoczynają się od wstępnych wyliczeń i projektów wydatków dla poszczególnych dyrekcji generalnych. Jak pisze “Rzeczpospolita” o swoich projektach muszą informować nie tylko Dyrekcję Generalną ds. Budżetu (którą kieruje Janusz Lewandowski), ale także Sekretariat Generalny, którym kieruje Barroso. W praktyce oznacza to, że kontrolę nad powstającymi projektami od samego początku będzie miał Barroso. Rola Lewandowskiego najprawdopodobniej będzie w tym wszystkim niewielka. Całość budżetu i ustalenia, ile pieniędzy przypadnie na poszczególne sektory takie jak: rolnictwo, polityka spójności itp. będzie prawdopodobnie zależna od Barroso.

 

Źródło: rp.pl

Wiadomości związane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Array

Proszę wypełnić wymagane pola*