Problem z ODR-ami wynika ze złej reformy

 

Reforma, która dwa lata temu podporządkowała Ośrodki Doradztwa Rolniczego samorządom wojewódzkim jest teraz ostro krytykowana. Wielu uważa, że zmiana ta była niepotrzebna i wprowadza chaos kompetencyjny i organizacyjny. Minister rolnictwa z kolei uważa, że doradcy, którzy nie chcą czekać na decyzje administracyjne mogą prowadzić działalność prywatną.

 

 

Dwa lata temu została przeprowadzona reforma, której celem było podporządkowanie Ośrodków Doradztwa Rolniczego samorządom wojewódzkim. Dziś wielu jest zdania, że taka reforma była zupełnie niepotrzebna, a jej skutki są odczuwane zarówno przez pracowników ośrodków, jak i samych rolników. Zmiana ta wprowadziła jedynie chaos w zakresie kompetencji pracowników. Pracownicy ośrodków wyrażają życzenie, by ośrodki ponownie wróciły pod nadzór ministerstwa rolnictwa, ale na to raczej nie ma szans. – Podporządkowanie samorządom według mnie i większości członków kółek rolniczych jest złym rozwiązaniem. To powinna być dalej instytucja państwowa, nadzorowana przez ministra rolnictwa – powiedział dla Agrobiznesu Władysław Serafin, prezes kółek rolniczych.

 

W tej chwili jest tak, że każdy ośrodek Doradztwa Rolniczego podlega samorządowi województwa, który może mu nakazać działania zupełnie inne niż te, których oczekuje Komisja Europejska. – Takie rozczłonkowanie i pomieszanie kompetencji oraz brak współdziałania może być szkodliwe dla polskich rolników, a jednocześnie może zostać zakwestionowane przez Komisję Europejską – powiedział dla Agrobiznesu Jan Ardanowski, były wiceminister rolnictwa.

 

Z kolei Minister rolnictwa uważa, że na powrót ośrodków pod skrzydła ministerstwa jest w tej chwili nie możliwy, ponieważ jest jeszcze za wcześnie, by oceniać reformę państwowego doradztwa rolniczego. Prywatyzacja ODR raczej nie nastąpi nigdy, choć Minister nie ma nic przeciwko prywatnym doradcom. – Doradcy nie powinni czekać tylko na etaty w Ośrodkach Doradztwa Rolniczego, ale mogą rozpoczynać samodzielną działalność gospodarczą w tym zakresie i uniezależniać się od decyzji administracyjnych – powiedział dla Agrobiznesu Marek Sawicki, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Obecnie jest to o tyle łatwe, że tacy doradcy mogą skorzystać z pieniędzy w programie rozwoju obszarów wiejskich. Ponadto mogą liczyć na zwrot 80 proc. poniesionych kosztów, ale nie więcej niż 1500 euro na gospodarstwo.

Wiadomości związane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Array

Rolnictwo Uprawa Chów Hodowla Maszyny rolnicze Rolnik Traktory Ciągniki Kombajny Portal rolniczy Darmowe ogłoszenia Nieruchomości Rolne PROW Dotacje Nawozy Kredyt Ubezpieczenia Urządzenia Przetwórstwo Drób Mięso Agroturystyka Zboża Weterynaria Pasze UE Giełda

Proszę wypełnić wymagane pola*