Walka z wiatrakami

Brak funduszy oraz protesty społeczne utrudniają budowę biogazowni rolniczych. W ciągu roku przybyło tylko sześć nowych obiektów.

W kraju działa 11 biogazowni rolniczych – wynika z bazy danych prowadzonej przez Instytut Energetyki Odnawialnej. Całkowita moc tych instalacji wynosi 8,95 MW. IEO zaznacza, że jeszcze nie wszystkie z tych biogazowni uzyskały koncesję Urzędu Regulacji Energetyki.

– Biogazownie muszą rywalizować na rynku odnawialnych źródeł z innymi technologiami, szczególnie z energetyką wiatrową. Projekty biogazowe w porównaniu z farmami wiatrowymi są zazwyczaj inwestycjami o mniejszej skali i wypadają drożej w eksploatacji oraz w przeliczeniu na jednostkę mocy zainstalowanej – ocenia Andrzej Curkowski, ekspert IEO. Z danych zebranych przez instytut wynika, że w planach i w realizacji znajduje się ok. 240 kolejnych projektów biogazowych, których przewidywana moc wynosi średnio 1,55 MW. W trakcie bardziej zaawansowanych prac jest ok. 50 biogazowni. Realizacja inwestycji wydłuża się jednak z powodu różnych protestów. Mieszkańcy często blokują inwestycje na etapie uzyskiwania oceny oddziaływania na środowisko.

– To, że w Polsce powstało tak mało biogazowni, jest spowodowane brakiem zachęt finansowych – uważa Michał Ćwil, ekspert Polskiej Izby Energetyki Odnawialnej.

Fundusze w działaniu skierowanym na wsparcie odnawialnych źródeł z programu „Infrastuktura i środowisko“ (działanie 9.4) zostały wyczerpane w ostatnim już konkursie. Na wysokosprawną kogenerację (działanie 9.1) na wszystkie projekty przewidziano niespełna 58 mln zł. Kogeneracja to wytwarzanie prądu i ciepła.– Inwestorzy mniejszych projektów mogą uzyskać środki w ramach regionalnych programów operacyjnych, działających nadal w niektórych województwach, m.in. w lubelskim, mazowieckim i dolnośląskim. Te pieniądze skończą się w 2011 r. – wskazuje Andrzej Curkowski.

Nowe możliwości pozyskania środków na finansowanie inwestycji biogazowych stwarza Mechanizm Zielonych Inwestycji, wdrażany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który będzie działał do 2012 r. – Brakuje odpowiedniego wsparcia operacyjnego. Certyfikaty kogeneracyjne możliwe do uzyskania już w 2010 r. miały być bodźcem do rozwoju właśnie biogazowni. Niestety, certyfikaty dla kogeneracji: żółty i czerwony, kończą funkcjonowanie w 2012 r. Dłużej funkcjonuje certyfikat fioletowy, ale on kosztuje niewiele – ok. 55 zł za MWh – dodaje Michał Ćwil. Biogazownie są trudne w realizacji i eksploatacji, co powoduje, że wymagają większego wsparcia, aby sprostać konkurencji ze strony innych źródeł energii. Zdaniem ekspertów alternatywą dla systemu certyfikatów jest wprowadzenie stałych cen zielonej energii.

Źródło: rp.pl

Wiadomości związane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Array

Rolnictwo Uprawa Chów Hodowla Maszyny rolnicze Rolnik Traktory Ciągniki Kombajny Portal rolniczy Darmowe ogłoszenia Nieruchomości Rolne PROW Dotacje Nawozy Kredyt Ubezpieczenia Urządzenia Przetwórstwo Drób Mięso Agroturystyka Zboża Weterynaria Pasze UE Giełda

Proszę wypełnić wymagane pola*