Deputowany o Libii i Japonii: Robi mi się niedobrze na samą myśl o tym

Tego, co się dzieje w Japonii nie możemy sobie nawet wyobrazić. Ale doskonale wiemy, co się dzieje w Libii, gdzie bohaterowie poświęcają swoje życie walcząc o wolność i demokrację – mówił Verhofstadt. – A my co robimy, żeby zapobiec nowej Ruandzie czy Darfurowi? Wysyłamy misję rozpoznawczą do Trypolisu. Robi mi się niedobrze na samą myśl o tym – nie szczędził krytycznych słów Verhofstadt. Dodał, że nie liczy już na Unię jako całość, ale na pojedyncze kraje – Francję i Wielką Brytanię, a także USA.

 

 

Japonia, Libia i kondycja strefy euro – te tematy zdominowały specjalne posiedzenie Konferencji Przewodniczących, w której zasiadają przywódcy frakcji politycznych PE. Na spotkaniu otwartym dla wszystkich deputowanych przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy zdawał relację z wyników piątkowego szczytu UE w Brukseli. Europosłowie nie szczędzili krytyki za brak wystarczającej reakcji na wydarzenia w Libii i wzywali do szukania alternatywnych dla atomu źródeł energii.

 

Przewodniczący PE Jerzy Buzek rozpoczął spotkanie od przypomnienia sytuacji w Japonii. Oddał cześć “japońskim robotnikom i zwykłym obywatelom, którzy z godnością i spokojem próbują przywrócić normalność w kraju”. Buzek nazwał trzęsienie ziemi i tsunami, które po nim wystąpiło “niewyobrażalną, ludzka tragedią”. Poprosił deputowanych o uczczenie minutą ciszy ofiar katastrofy w Japonii.

 

Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy potwierdził, że UE dostała we wtorek z Tokio prośbę o udzielenie pomocy humanitarnej. Przywódcy Unii omówią konsekwencje katastrofy w Japonii dla reszty świata na najbliższym szczycie w Brukseli.

 

Potrzeba debaty o bezpieczeństwie atomowym

Van Rompuy dodał, że wydaje się, że jest szerokie poparcie dla przeprowadzenia testów wytrzymałości w europejskich elektrowniach atomowych. Przewodniczący KE Jose Manuel Barroso podkreślił, że Unia jest w stanie udzielić większej pomocy jeśli będzie taka prośba.

 

Francuski deputowany Joseph Daul przyznał, że w Europie potrzebna jest debata na temat bezpieczeństwa nuklearnego. – Jednak emocje nie powinny nas oślepiać. Energia atomowa jest bardzo ważna, jeśli chcemy być niezależni – dodał Daul.

 

– Musimy pracować nad naszą wydajnością energetyczną i użyciem energii odnawialnej – zaznaczał austriacki europoseł Hannes Swoboda. Dodał, że przeprowadzenie testów wytrzymałości w elektrowniach atomowych w UE powinno być obowiązkowe i że potrzebne jest odpowiednie prawo w tej kwestii. – Katastrofa w Japonii pokazuje jakie potworne urządzenia mamy w Europie. I nie mówię tu tylko o elektrowniach, ale i broni jądrowej – przekonywał niemiecki deputowany Lothar Bisky.

 

UE musi mówić jednym głosem

Japonia nie była jednak jedynym temat spotkania Van Rompuya z deputowanymi. Przewodniczący Rady Europejskiej zrelacjonował to, co było głównym tematem spotkania przywódców UE w Brukseli – sytuacja w Afryce Północnej. Zauważył, że UE zgadza się co do tego, że Kadafi powinien ustąpić, ale porozumienia brakuje już co do tego, jakie kroki Unia powinna podjąć.

 

Van Rompuy mówił też o narastającej migracji do UE z terenów Libii. Przyznał, że Frontexowi (agencji zajmującej się zewnętrznymi granicami Unii) przydałyby się dodatkowe fundusze. – By chronić naszą wspólną granicę – argumentował Van Rompuy.

 

Belgijski deputowany Guy Verhofstadt nie ukrywał swojego rozczarowania postawą Unii. – Tego co się dzieje w Japonii nie możemy sobie nawet wyobrazić. Ale doskonale wiemy, co się dzieje w Libii, gdzie bohaterowie poświęcają swoje życie walcząc o wolność i demokrację – mówił Verhofstadt. – A my co robimy, żeby zapobiec nowej Ruandzie czy Darfurowi? Wysyłamy misję rozpoznawczą do Trypolisu. Robi mi się niedobrze na samą myśl o tym – nie szczędził krytycznych słów Verhofstadt. Dodał, że nie liczy już na Unię jako całość, ale na pojedyncze kraje – Francję i Wielką Brytanię, a także USA.

 

Daul zaznaczał, że “naszym obowiązkiem jest pokierowanie Libijczyków ku zmianie” i że powinniśmy okazać im solidarność. – Chcemy, żeby Kadafi ustąpił i żeby zaprzestano przemocy. UE musi działać szybko i być w stanie mówić jednym głosem – dodał.

 

Nikt nam nie wybaczy słabości

Niemiecka deputowana Rebecca Harms pytała jaka jest pewność, że europejskie przedsiębiorstwa nie handlują z Kadafim. Przypomniała, że Unia nie umiała się postawić ani Hosniemu Mubarakowi, ani Ben Alemu. – Słabość instytucji międzynarodowych nie zostanie zapomniana, nikt nam jej nie wybaczy – zauważyła.

 

Przeciwnikiem działań militarnych ze strony UE był brytyjski europoseł Nigel Farage. – Łatwo dołączyć do wojny, trudniej z niej wyjść – argumentował.

 

Bisky ostrzegał, że wydarzenia w Libii mogą mieć wpływ na resztę regionu i że nowopowstałe demokracje mogą być zagrożone, jeżeli sytuacja w Libii się pogorszy. – W przeszłości UE współpracowała z dyktatorami tłumacząc to “realpolitik”. [Teraz] UE musi odzyskać swoją wiarygodność – apelował. Dodał, że unijne sankcje wobec Libii muszą być bezwzględnie wprowadzone w życie, w tym przede wszystkim zakaz handlu bronią.

 

Czeski deputowany Jan Zahradil (Konserwatyści i Reformatorzy) przestrzegał przed porównywaniem sytuacji w Egipcie i Libii. – Musimy dostosować naszą odpowiedź. Nie ma jednego rozwiązania, które będzie się nadawało do wszystkich państw w tym regionie – zauważył. – To przykre, że UE nie może podjąć decyzji, co do działań. Ciekawi mnie, co Rada i Komisja zrobi jak Kadafi wygra. Wrócą do robienia z nim interesów? – pytał Zahradil.

 

Zbyt małe postępy

Deputowani nie zapomnieli też o problemach ekonomicznych UE. Van Rompuy mówił między innymi o poparciu dla pomysłów wyrównania różnic gospodarczych w Unii. Jednym z nich jest wprowadzenie podatku od transakcji w Europie.

 

Barroso przyznał, że mamy teraz większe poparcie dla większej koordynacji polityk ekonomicznych w Unii i lepszego zarządzania gospodarką. – Plany Rady pokazują, że są postępy. Ale ciągle nie jesteśmy zadowoleni – przyznał Swoboda. Zauważył, że celem jest ciągle utrzymanie stabilności, ale to rozwój może wyciągnąć Unię z kryzysu. Według niego i Komisja i Rada muszą zrobić wszystko by zaproponowany przez PE podatek od transakcji wszedł w życie.

 

Źródło: europarl.europa.eu

Wiadomości związane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Array

Rolnictwo Uprawa Chów Hodowla Maszyny rolnicze Rolnik Traktory Ciągniki Kombajny Portal rolniczy Darmowe ogłoszenia Nieruchomości Rolne PROW Dotacje Nawozy Kredyt Ubezpieczenia Urządzenia Przetwórstwo Drób Mięso Agroturystyka Zboża Weterynaria Pasze UE Giełda

Proszę wypełnić wymagane pola*