Rolnicy spieszą się z zakupem nawozów, bo te z miesiąca na miesiąc są coraz droższe. I nie ma na co czekać, bo taniej na pewno nie będzie – mówią niektórzy rolnicy.
Prace w polu już niedługo się rozpoczną a ceny nawozów zaczynają piąć się w górę. Niektórzy rolnicy mówią, że im prędzej się kupi nawozy tym lepiej. Kto jeszcze nie kupił zapasów, teraz narzeka na wysokie ceny. Z kolei producenci twierdzą, że ceny nie są wysokie, i że zasadniczo powinny być jeszcze wyższe.
W tym roku ceny nawozów są wyższe o 20-30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok temu. A z każdym kolejnym miesiącem ceny te rosną o kolejne 2,5 proc. Choć ceny są wysokie, to jednak zainteresowanie nawozami nie słabnie. Kolejki przed hurtowniami są coraz dłuższe. Niestety dystrybutorzy spotykają się też raz po raz z przerwami w dostawach, mówiąc jednocześnie o tym, że nawozów momentami po prostu brakuje. W tej sytuacji mamy do czynienia z obniżoną podażą, a to może doprowadzić do dalszych wzrostów cen.
Największą popularnością cieszą się obecnie nawozy azotowe i wieloskładnikowe. Za tonę saletry wapniowej trzeba dać ok. 1200-1700 zł, za tonę soli potasowej: 1220-1440 zł, za tonę mocznika: 1300-1430 zł, za tonę saletry magnezowej: 1120-1200 zł, za siarczan magnezu: 880-990 zł, za saletrę amonową: 990-1200 zł, za lubofoskę: 967-1350 zł, za polimag: 1129-1750 zł, za agrafoskę: 1500-1900 zł, a za amofoskę: 120-1950 zł.
Źródło: Agrobiznes


Dodaj komentarz