W 2010 roku wyniki branży tłuszczowej pogorszyły się w stosunku do 2009 roku. Zyski były niewielkie, istotnie zmniejszyły się nakłady inwestycyjne i stopa inwestowania. Sytuacja finansowa przemysłu tłuszczowego generalnie była słabsza niż przeciętnie w sektorze spożywczym.
W I kwartale 2011 roku, według danych GUS opublikowanych w czerwcu br., wartość produkcji sprzedanej w przedsiębiorstwach zajmujących się produkcją olejów i tłuszczów pochodzenia roślinnego i zwierzęcego zatrudniających powyżej 49 osób osiągnęła poziom 709,4 mln zł. W odniesieniu do analogicznego okresu w 2010 roku oznacza to ok.
34-procentowy spadek.
Jeśli chodzi o rentowność, w I kwartale br. wskaźniki rentowności obrotu brutto i netto w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 49 osób i prowadzących księgi rachunkowe wyniosły odpowiednio 4,7 i 3,3 proc. Dla porównania, w przeciągu pierwszych trzech miesięcy 2010 roku wskaźniki te osiągnęły poziom odpowiednio 4,6 i 3,4 proc. (Według GUS, wskaźnik rentowności obrotu brutto (netto) jest to relacja wyniku finansowego brutto (netto) do przychodów z całokształtu działalności).
Poprawie uległa płynność. W I kwartale br. w omawianych przedsiębiorstwach wskaźniki płynności I i II stopnia przyjęły odpowiednio wartość 34,9 proc. oraz 119,3 proc. W analogicznym okresie 2010 roku wyniosły odpowiednio 21 proc. i 80 proc. (GUS za wskaźnik płynności finansowej I stopnia uznaje relację inwestycji krótkoterminowych do zobowiązań krótkoterminowych, natomiast za wskaźnik płynności finansowej II stopnia relację inwestycji krótkoterminowych i należności krótkoterminowych do zobowiązań krótkoterminowych).
Rok 2011 prawdopodobnie upłynie pod znakiem wysokich cen surowca. Podaż rzepaku w kraju będzie mniejsza. Może to oznaczać, że sytuacja finansowa przedsiębiorstw zajmujących się produkcją olejów i tłuszczów pozostanie trudna.
Źródło: analizy.bgz.pl Bank BGŻ AgroMonitor Nr 196 – 27 czerwca 2011


Dodaj komentarz