Zyskamy na aferze dioksynowej

Niemieccy przetwórcy mięsa są w tragicznej sytuacji, bo praktycznie całkowicie utracili zaufanie konsumentów do swoich produktów. Czy na niechęci konsumentów do niemieckiego mięsa producenci z innych państw zyskają?

I tak i nie. Bo z jednej strony, przykładowo, polscy konsumenci nie ufają sprzedawcom i niechętnie kupują mięso, ale z drugiej strony konsumenci niemieccy jeszcze bardziej nie ufają całemu niemieckiemu przemysłowi mięsnemu i mięsa nie kupują praktycznie w ogóle. Nie kupują niemieckiego, bo na mięso pochodzące z innych państw są chętni. Dlatego przetwórcy branży mięsnej w Polsce stoją przed wielkimi możliwościami eksportowymi. Popyt na mięso inne niż niemieckie jest u naszych sąsiadów ogromny.

I choć każdy producent mięsny współczuje producentom w Niemczech, bo tego typu afera i utrata zaufania kontrahentów to poważny problem, ale też nie ukrywają zadowolenia, że mają okazję pozyskać rynek niemiecki w znacznie większej niż dotychczas perspektywie. – Nie powinienem mówić, że na nieszczęściu trochę zyskamy, ale taka jest prawda. Brutalna prawda rynkowa. Na niektóre kierunki eksportu jest większe zapotrzebowanie i myślę, że tak to się skończy – powiedział dla Agrobiznesu Ryszard Smolarek z Zakładów Mięsnych Łuków, potwierdzając jednocześnie powyższą tezę.

Wiadomości związane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Array

Rolnictwo Uprawa Chów Hodowla Maszyny rolnicze Rolnik Traktory Ciągniki Kombajny Portal rolniczy Darmowe ogłoszenia Nieruchomości Rolne PROW Dotacje Nawozy Kredyt Ubezpieczenia Urządzenia Przetwórstwo Drób Mięso Agroturystyka Zboża Weterynaria Pasze UE Giełda

Proszę wypełnić wymagane pola*